blog o byciu damą, która daje radę

Skuteczny sposób na jesienno-zimowe poranki

Skuteczny sposób na jesienno-zimowe poranki

Coraz bardziej czuć jesień. Z jednej strony jest pięknie – liście, swetry, leżenie pod kocykiem z ciepłą herbatką w dłoni. Z drugiej – jest coraz ciemniej, a poranne wstawanie przyprawia nas o dreszcze. Nawet asy produktywności kapitulują w jesienno-zimowe poranki, gdy za oknem szaro, zimno i ciemno. 

Kiedy za oknem jest zimno i ciemno, nasz organizm po prostu chce spać. Absolutnie nie chce wyjść z ciepełka i solidnie gardzi porannym bieganiem. Jasno daje sygnał: Nie, dziś nie uda Ci się zawojować świata. Ja dzisiaj nic nikomu nie udowadniam!

W takiej sytuacji trudno zebrać się w sobie, wstać i przepięknie żyć. A jednak – zebrać się trzeba, bo prawda jest taka, że w naszym kraju przez większą część roku jest zimno. I dlatego dziś mamy dla Was jedną podpowiedź. Złotą radę, która sprawiła, że od prawie roku 4-5 dni w tygodniu wstaję o 5:50 i idę biegać. I szczególnie zimą idę.

Wiecie co? Rada jest prosta. Wręcz jest banalna. Słuchaj – jeżeli chcesz skutecznie stawić czoła jesiennym porankom, po prostu przygotuj się do tej bitwy wcześniej. Nie zostawiaj niczego przypadkowi!

Oto jak możesz to zrobić:

1. Przygotuj wcześniej ubrania na kolejny dzień
To bardzo prosta rada, która rozwiązuje bardzo wiele problemów. Przynajmniej u mnie. Nie ma nic gorszego niż gorączkowe szukanie odpowiedniego stroju, nerwowe prasowanie ulubionej spódnicy czy tracenie czasu na szukanie swetra. Uwierz – lepiej wykorzystać ten czas na spanie. Dlatego jeżeli wiesz, że masz z tym problem, przygotuj sobie wszystko dzień wcześniej. Albo jeszcze wcześniej. Ja na przykład nienawidzę prasować i przygotowywać ubrań, i na myśl, że mam tak spędzić każdy wieczór, przechodzą mnie ciary. Mam więc na to taki sposób – w niedzielę wieczorem włączam odcinek jakiegoś serialu (obecnie jest to House of Cards) i w czasie jego trwania prasuję sobie ciuchy na cały tydzień. Wieszam w szafie i mam z głowy. I jeszcze wiem, co w Białym Domu piszczy. Ubrania do biegania układam w kolejności zakładania, przygotowuję skarpetki, czapkę i rękawiczki. Rano nie muszę niczego szukać.

2. Wieczorem ogarnij pokój
W chaosie i nieporządku trudno ogarnąć myśli i dobrze zacząć dzień. Trudno się skoncentrować, człowiek traci czas na znalezienie potrzebnych mu rzeczy. Im dłużej czegoś szukamy, tym bardziej rośnie w nas frustracja. Daj sobie 10 minut przed snem. Zmyj kubki z wieczornej herbaty. Ogarnij biurko lub toaletkę. Odgruzuj drogę do łazienki. Podziękujesz sobie jutro rano.

3. Spakuj wcześniej torebkę
Kolejna prosta czynność, która pomaga rano oszczędzić czas i nerwy. Czy zdarzyło Ci się kiedyś wyjść później z domu, bo zgubiłaś klucze albo portfel? Mnie tak. I to nie raz. Bądź mądrzejsza. Spakuj wszystko, co potrzebne wieczorem. Postaw ważne rzeczy na widoku, w jednym miejscu. Spakuj portfel, zlokalizuj klucze, telefon, kartę wstępu do biura, przygotuj pudełko na śniadanie. Wszystko, co kolejnego dnia będzie Ci potrzebne. Dzięki temu nie tylko nie będziesz się frustrować, ale nawet jeżeli z jakiegoś powodu ekstremalnie zaśpisz – szybko zbierzesz się do wyjścia. I nie zaskoczy Cię sytuacja braku portfela w kolejce po jogurcik…

4. Przygotuj wszystko na śniadanie
Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Dzięki niemu szybciej się budzimy. Mamy także siłę, aby dobrze rozpocząć dzień. Mimo tego w porannej bieganinie wiele osób wychodzi z domu bez jedzenia w brzuchu. Skandal, okropność i trzeba to zmienić! Jeżeli rano nie masz czasu, poświęć wieczorem 5 minut. Wyciągnij na ladę miskę, łyżkę i musli. Albo pokrój pomidorka i wstaw w pojemniku do lodówki obok serka wiejskiego. Zjedzenie wcześniej przygotowanego śniadania zajmie Ci rano kilka minut, a różnicę odczujesz od razu. Szybciej też zaczniesz funkcjonować na pełnych obrotach – poranne trawienie uaktywni cały organizm.

5. Zmień budzik
Czy też raczej – melodyjkę z budzika. Nie potrafię nawet zliczyć, ile razy budził mnie jakiś głupi, nieprzyjemny dla ucha dzwonek. Zamiast wstawać i cieszyć się życiem, wkurzona rzucałam siarczyste przekleństwo albo (co chyba nawet lepsze) szybko wyłączałam te piekielne dźwięki, żeby po chwili ponownie spać dalej w najlepsze. Kiedy pierwszą rzeczą, jaką słyszysz, jest coś, co Cię tylko irytuje, na bank nie wstaniesz w dobrym humorze. Znajdź melodię, którą lubisz. Taką, która nie wywołuje u Ciebie drgawek. I przetestuj ją w praktyce. W jesienno-zimowe poranki właśnie.

20 piosenek do których warto się budzić

Mój budzik obecnie:

6. Zaplanuj kolejny dzień
Jeżeli poświęcisz 20 minut wieczorem na zaplanowanie tego, co zrobisz, poranna bieganina nie będzie Ci straszna. Nie będziesz się zastanawiać, co robić. Będziesz mieć gotowy plan. Więcej o zaletach planowania każdego dnia pisałyśmy tutaj.

Powodzenia i

podpis-Ania



1 thought on “Skuteczny sposób na jesienno-zimowe poranki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *