uporządkuj głowę, relacje i przestrzeń.

Moc rzeczy, które po nas pozostają

Moc rzeczy, które po nas pozostają

Przez ostatnie kilka tygodni porządkujemy rzeczy po zmarłej Babci. I choć wydaje się to strasznie smutnym zajęciem, pomaga mi to poznać ją w taki sposób, w jaki za życia nie mogłam. Dziś będzie bardzo prywatnie, o tym, co może Ci dać sprzątanie po zmarłym oraz zwyczajowo kilka porad o tym co robić i jak żyć.

Babcia Krysia, którą znacie trochę z tekstu “Życie jest zbyt krótkie na brzydkie kubki“, zmarła rok temu – dokładnie 27 czerwca 2017 roku. Była jedną z najciekawszych osób jakie znałam. Przez całe życie pokazywała mi na swoim przykładzie, że wszystko jest możliwe, że nie można narzekać, że trzeba robić. Że każdy dzień ma znaczenie i każdy człowiek jest ważny. Babcia mieszkała z nami. Ona na parterze, my na piętrze. Tak było zawsze. Po jej śmierci wszystko pozostało tak jak to zostawiła. Nikt nie miał serca tego ruszyć. Ale teraz, kiedy mija rok, postanowiliśmy wkroczyć do jej królestwa i zrobić porządki. Tym bardziej, że za życia Babcia była maniaczką czystości, nienawidziła kurzu i chaosu i wpajała mi, że w domu w którym jest porządek żyje się przyjemniej. No i tak myślę teraz, że kurz na jej rzeczach to taki trochę brak szacunku do niej. I tak oto postawiliśmy sobie takie Zadanie, żeby pozbyć się rzeczy niepotrzebnych, zarchiwizować i skompletować Pamiątki i przygotować parter do remontu. Nie jest to sprawa łatwa, bo moja Babcia była z pokolenia, które przeżyło wojnę i PRL. I przecież wszystko, się może kiedyś przydać. Dlatego potrzebujemy 67 kieliszków do wódki, 4 serwisy kawowe, 31 par rajstop, 35 chusteczek materiałowych, wielką porcelanową rybę i 47 firan do parteru, który ma 4 okna. Ogromny ocean rzeczy poupychanych w bardzo zorganizowany sposób do dwóch meblościanek z PRL-u. Bo przecież taka meblościanka przyjmie wszystko.

Zadanie, które przed sobą mamy jest mi dobrze znane. Trzy lata temu umarła moja Mama i chciałam zająć się jej rzeczami, żeby ułatwić przejście przez żałobę mojemu Tacie. Rzeczy, którymi się otaczamy mają wielką moc- po naszej śmierci przypominają bliskim o nas na każdym kroku. Dlatego dopiero zajęcie się rzeczami zmarłego, przejście przez emocjonalny roller-coster, który funduje nam to zajęcie według mnie daje nam szansę na przepracowanie żałoby. Ale sprzątanie po zmarłym ma też inny wymiar. Pozwala odkryć inne oblicze naszych bliskich. Bardzo często pokazuje tę stronę, którą bardzo skrzętnie skrywają. Pomaga wyjaśnić ich pewne zachowania. Ale co mnie najbardziej na świecie zaskoczyło, pozwala pokazać ile z naszych przodków żyje w nas samych.

Podczas porządków znalazłam kilkadziesiąt odręcznie wypisanych list zadań, które moja Babcia z zapałem tworzyła przed każdym ważniejszym wydarzeniem. Znalazłam jej pamiętniki, skrupulatnie zapisywane wydatki z prowadzenia gospodarstwa, odręcznie spisane przepisy kulinarne (w tym 10 różnych wariacji na temat pieczenia piernika czarnego, który był chyba swoistą obsesją Babci) oraz książki poradnikowe na praktycznie każdy temat świata (od opasłego tomiska o żywieniu bydła i publikacje poświęcone hodowli pieczarek, przez książki o tym jak przeżyć uderzenie pioruna i majsterkować, a kończąc na książkach kucharskich i poradnikach dla gospodyń domowych). Czytając jej zapiski, przeglądając te zbiory nie mogę nie zauważać ile z niej mam ja sama. Jak bardzo jestem do niej podobna. I teraz tak strasznie mi się chce z samej siebie śmiać, bo podczas buntowniczego etapu bycia nastolatką, zawsze mówiłam sobie, jaka to jestem inna, jak to Babcia nie może mnie zrozumieć, a prawda jest taka, że gdyby pogadać tak szczerze, to zrozumiałaby mnie lepiej niż niejedna równolatka.

sprzątanie po zmarłym

I tak mój mózg zaczął procesować te wszystkie znaleziska i chciałabym, żebyście wyniosły z tego wszystkiego to, co następuje:

1. Bardzo mnie zainspirowały te wszystkie poradniki dla kobiet i chcę więcej tego typu treści zawrzeć tu. Bo teraz nie ma już takich publikacji, gdzie w jednym miejscu możesz się nauczyć jak prać pościel i jak rozwinąć swoje talenty. Damy rady będą dawać rady w ramach tego, jak same będą się uczyć jak żyć. Mam moc książek od Babci, jej porcelanę i zapał do życia. To musi się udać.

2. Jeżeli Twoja Mama i/lub Babcia żyją, nie czekaj na ich śmierć, by lepiej je poznać. Wpuść je do swojego świata i aktywnie interesuj się tym ich. Wyjedź z nimi gdzieś. Wpadaj na kawę. Nawet sobie nie wyobrażasz, ile zagranicznych wyjazdów oddałabym za jedno popołudnie z nimi obiema u nas na ogródku.

3. Jeżeli masz Dzieci, kolekcjonuj pamiątki ze swojej młodości, z życia Waszych przodków i z ich dzieciństwa. A jeżeli jesteś w stanie- prowadź dziennik. To jest tak niesowite uczucie czytać to potem po latach. To jeden z najpiękniejszych prezentów, jakie możesz im dać. Po Twojej śmierci, dzięki takim zapiskom będą w stanie usłyszeć Twój głos w swojej głowie. To jest najlepsza rzecz na świecie.

Powodzenia!

Za zdjęcie dziękujemy Dương Trần Quốc & Unsplash  i MM.



2 thoughts on “Moc rzeczy, które po nas pozostają”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


%d bloggers like this: