Co to jest brain dump i dlaczego absolutnie musisz go robić?

Czy wyobrażasz sobie spędzić tydzień, dwa lub trzy, konsumując różnego rodzaju rzeczy i nie odwiedzając ani razu toalety? Nie? To dlaczego robisz to ze swoją głową?

Brain dump, szumniej nazywany mentalnym inwentarzem, to sposób na pozbycie się z głowy chaosu i nieposkładania. Logika przemawiająca za tego typu czynnością jest dość prosta. Podobno przez nasze głowy każdego dnia przepływa ok. 50.000 myśli. Część z nich po prostu sobie przepływa. Inne, długo “trawimy” w czeluściach naszego umysłu. Jeszcze inne są nie do końca uświadomione, ale w jakimś stopniu nas niepokoją. Myślimy o tym co się dzieje, o tym co ma się stać, o tym co chcemy, aby się stało. 50.000 myśli. To naprawdę dużo myśli.

Nic dziwnego, że nasze głowy często są przeładowane. Chyba każdy z nas dobrze zna ten stan, kiedy włączamy durny serial, aby “nie myśleć” już aktywnie i skupić głowę na czymś prostym i mającym mały wpływ na nasze życie. Albo ten stan wyplucia po długim i ciężkim dniu pracy. Albo to wyczerpanie psychiczne, którego doświadczamy, gdy w naszym domu zaczyna dziać się coś złego – ktoś ciężko zachorował, ktoś umiera, ktoś potrzebuje pomocy, a my nie możemy jej dać. Dzieją się rzeczy, a my jeszcze musimy pamiętać o liście zakupów, pomysłach na posty albo tysiącu i jednej rzeczy, które chcemy zrobić w lipcu.

Odpowiedzią na to przeładowanie jest praktyka mentalnej higieny osobistej. Regularnego wypróżniania naszej głowy. Robienia miejsca, porządkowania informacji, oczyszczania z tego, co niepotrzebne. Tym wszystkim jest brain dump.

W czym pomaga brain dump?

– pomaga nazwać myśli i emocje, które mamy w głowie,
– pomaga “wyrzucić z siebie” myśli i uczucia,
– pomaga poukładać sprawy, które nas zaprzątają,
– daje poczucie ulgi,
– daje możliwość “wygadania się”,
– pomaga wyodrębnić rzeczy, o których musimy pamiętać i które chcemy/musimy zrobić.

Przygotowałyśmy dla Was dwa sposoby na brain dump, które pomogą Wam wprowadzić tę praktykę w życie. Nawet dzisiaj.

sposób pierwszy: pytania wspomagające

Jeżeli zupełnie nie wiesz, jak zabrać się za mentalny inwentarz, albo po prostu nie lubisz pisać bez konkretnych pytań, na które możesz odpowiadać – porzuć swe troski. Przygotowałyśmy dla Ciebie 5 pytań wspomagających, które pomogą Ci zacząć i pozwolą Ci się rozpisać.

brain dump

pytania do pobrania (prawy przycisk myszy + zapisz jako)

Ten sposób nada się, jeżeli masz głowę pełną pomysłów, rzeczy do zrobienia, rzeczy do zapamiętania i desperacko potrzebujesz uwolnić w niej trochę miejsca.

sposób drugi: strumień świadomości (poranne strony) 

Druga metoda, która naprawdę dobrze pomaga uporać się z bałaganem w głowie to poranne strony. Poranne strony to trzy odręcznie zapisane strony, które piszesz zaraz po przebudzeniu. Bez przygotowania, bez korekty, bez czytania tego co wyjdzie. Twój strumień świadomości, przelewany prosto na papier. Po prostu wstajesz, idziesz siku i siadasz do pisania. I muszą to być 3 strony. Autorka tej metody w sumie nigdzie nie wyjaśnia, dlaczego akurat 3, ale podobno mniej nie działa. Jeżeli nie wiesz co pisać, piszesz na kartce: “nie wiem co pisać. muszę napisać 3 strony, a nie wiem o czym pisać. najgorzej!! itd.”. Wylewasz z siebie słowa, nie zastanawiając się nad tym, czy mają sens i czy są fajne. Po prostu dajesz się ponieść pisaniu. To codzienne przelewanie głowy na papier oczyszcza, porządkuje i przywraca spokój. Metoda porannych stron pochodzi z książki Julii Cameron Droga artysty. Jak wyzwolić w sobie twórcę. 

Ten sposób jest dobry, jeżeli po prostu chcesz się mentalnie “wygadać” i nie przeszkadza Ci swego rodzaju chaos na kartce papieru.

Kiedy odczujesz skutki?

Tutaj oczywiście kwestia jest indywidualna. Ja osobiście czuję się lepiej od razu, nawet po jednorazowym wykonaniu tego ćwiczenia. Zauważyłam, że wszystko zależy od mojego podejścia do tematu. Jeżeli po prostu “chcę to odbębnić”, nie czuję aż tak dużej różnicy. Ale ilekroć naprawdę dam temu szansę, skupię się na swojej głowie i tym co w niej jest, czuję się lepiej.

Powodzenia i daj znać w komentarzach, czy ta metoda sprawdza się u Ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *