blog o byciu damą, która daje radę

Dama w dresie

Dama w dresie

W nazwie naszego bloga ukryły się damy. Nie bez powodu, bo będziemy tu pisać także o damach. Dlaczego akurat o nich? Kto zajrzał do zakładki o nas”, ten już po części wie. Mimo to przyjrzyjmy się temu zagadnieniu nieco bliżej.

Podchodzę z dystansem do słowa dama. Bardziej wolę określenie kobieta z klasą. Wielki słownik języka polskiego definiuje to słowo jako elegancka kobieta o nienagannych manierach. Dawniej była to kobieta należąca do wyższego stanu społecznego. Dama była kobietą dystyngowaną, elegancką, piękną, strojną, wytworną. Zaraz za tym idą jednak negatywne skojarzenia: brak pracy i wykształcenia, zależność od męża, pozowana elegancja, przesadna delikatność, niezaradność, wyniosłość, nienaturalność, bierność, posłuszne wpasowanie się w jakiś sztywny schemat. Od tego blisko już do określeń: damulka, damusia, jak czasami mówi się na kobietę rozkapryszoną i rozpieszczoną. Słowo dama raczej nie ma dziś pozytywnego wydźwięku. Zupełnie inaczej jest z gentlemanem – damom bardziej się obrywa. Właściwie dlaczego? Co to w ogóle znaczy „być damą”?

Spokojne, nie będziemy zasypywać Was poradami, co zrobić, aby nią zostać. Będziemy jednak poszukiwać dam – tych dawnych i współczesnych, przyglądać się im i zastanawiać, czy w dzisiejszych czasach jest jeszcze miejsce dla kobiet z klasą. Czy da się przeformułować model damy tak, by przystawał do naszych realiów? Czy da się połączyć forsowany dziś model silnej kobiety sukcesu z byciem damą? A może to zupełnie niepotrzebne?

Dziś dużo i różnorodnie mówi się o kobiecości. Jesteśmy silne, niezależne, wykształcone, pracujemy, walczymy o swoje prawa, chcemy być równo traktowane. I bardzo dobrze! Równocześnie coraz częściej mówi się o siostrzeństwie, o potrzebie przebywania w kobiecym gronie, o wspieraniu się i odkrywaniu swojej kobiecości. Tutaj też będziemy sporo o tym pisać. Chcemy jednak spojrzeć na naszą kobiecość także przez pryzmat dam. Chcemy przyjrzeć się temu, jak można dbać o interesy kobiet i nie upodabniać się przy tym do mężczyzn. Nie chodzi jednak o to, by wracać do minionych epok i wzorować się na dawnych kobietach. Nie chcemy wciskać się w gorsety, zakładać jedwabnych rękawiczek i oczekiwać, aż ktoś otworzy nam drzwi, inaczej same nie wysiądziemy z auta. Jestem przekonana, że dama nie potrzebuje surowych mentorek z grobową miną, pałacu, bluzki dopiętej na ostatni guzik i perfekcyjnej znajomości manier. Jestem nawet pewna, że można nią być nawet w dresie, w zwykłej codzienności, w prostym, zwyczajnym życiu. Nie chodzi przecież tylko o dystyngowany styl i znajomość zasad dobrego wychowania ani o serwowanie zestawu ograniczeń, wymogów, wciskanie kobiet w konkretne ramy. Bliżej mi do definicji podanej przez Emilię Padoł w wywiadzie dla Newsweeka: „Dama to osoba, która robi to, na co ma ochotę, w poczuciu zgody z samą sobą. I robi to z klasą. Ma też dystans do tego określenia, samej siebie”. I właśnie na tym życiu w zgodzie z samą sobą będziemy się tutaj koncentrować.

A kim według Was jest dama? Czy macie w swoim otoczeniu kobiety, które nazwałybyście damami? Co je charakteryzuje?

Dajcie znać w komentarzach!

NOTATKI I PRZYDATNOŚCI


podpis-Marta



2 thoughts on “Dama w dresie”

  • Bardzo ciekawy temat. Co w dzisiejszych czasach znaczy słowo ,,dama,, i co się pod tym hasłem kryje. Każdy pewnie ma swoją definicję w/w określenia. Dla mnie jednak dama to kobieta inteligentna, kulturalna, w dresach ale czystych, schludna- zadbana, zorganizowana, pracowita i absolutnie nie widzę tu strony materialnej. Poznaje, obserwuję, podziwiam, kocham, przyjaźnie się z kobietami. Zdarza mi się na swojej drodzę spotykać zamożne, niezależne kobiety ale niektóre nawet koło ,,dam ,, nie stały. Osobiście uważam, że wychowanie, środowisko w jakim się wychowujemy, to jaki szacunek do kobiet przekazują mężczyźni w naszym życiu, również ma wpływ na to jakimi kobietami jesteśmy, jak kobiety dostrzegamy, jak traktujemy, jak i jakie kobiety są dla nas wzorcami, ideałami. 😉 Uwielbiam kobiety które są zaradne- próbują być, tolerancyjne,potrafią kochać inne kobiety,ludzi, szanują innych, są świadome swojej kobiecości, wad i zalet i które czy mają pieniądze czy nie próbują dbać o swoje otoczenie, siebie, innych . 😉 być kobietą być kobietą – wychowujmy same wspaniałe kobiety to damą nie będzie musiała się nazywać ona nią całą sobą będzie ;):):)

  • Myślę, że dama nie może być ignorantką. Musi być ciekawa świata, musi chcieć wiedzieć i rozumieć. Jest pewną wypracowaną przez rygor (wobec samej siebie) formą, efektem długotrwałej pracy, ale i ulotnym zjawiskiem. Dla postronnego obserwatora ma wyróżniać się jako idealny towarzysz ale i ktoś kto nie przyciąga uwagi. Ma być elementem towarzystwa oraz tłem. Ma kierować się empatią. Każde jej działanie ma być skierowane na innych, przy czym nie może dawać się wykorzystywać. Nie może zaistnieć bez towarzystwa, bo tylko ono może ją nazwać damą. Jest osobą aspirującą, w ciągłym biegu ku doskonałości.
    Ktoś, komu brak klasy, przy czym posiada skłonność do pochopnych osądów, może ujrzeć w takiej postawie wyzbycie się siebie. Ale kobiecie z klasą nie przyszło by to na myśl. Taka kobieta musi zdawać sobie sprawę, że swój charakter i prawdziwą osobowość rozwija właśnie dzięki temu, że zawsze trzyma fason.
    Podsumowując powyższe dama zwyczajnie nie może spędzić popołudnia w dresie przed telewizorem, mieć brudnego mieszkania czy innych zaniedbanych obowiązków. Nie żeby ktoś mógł jej tego zabronić. To ona sobie na to nie pozwoli. Bo nie chcąc być ignorantką dowiedziała się w jakim celu powstał dres i jak noszą się eleganckie kobiety na co dzień. Poznała pojęcie stosowności. Nie chce też infantylizować swojego wizerunku. Bo kochając siebie, swoją rodzinę i czując sympatię do domu, który tworzy, chce to robić świadomie i najlepiej jak może. Bo, szanując czas swój i innych, wywiąże się ze wszystkim zobowiązań skrupulatnie i na czas. Bo trzyma fason. Cechują ją ambicja, empatia i zdrowa pewność/znajomość siebie.
    Dopiero co wpadłam na Waszego bloga. Od jakiegoś czasu aspiruję do miana damy. Chętnie podyskutuje o tym, co to znaczy. Zostawiam maila w rubryce niżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *