Dbaj o siebie: badania kontrolne

Snujemy różne plany, tworzymy harmonogramy, chcemy, aby wszystko odbyło się zgodnie z wyznaczonym terminem. Śpimy mało, jemy byle co i uskarżamy się, że brakuje nam czasu na zwykły odpoczynek. Gdy nas coś boli, bierzemy tabletkę i nie wgłębiamy się za bardzo w to, co jest jego przyczyną. A co jeśli zaczyna boleć częściej albo lek nie pomaga? Czy ktoś ma czas na to, by dociekać, co się dzieje w naszym ciele?

Kiedy myślimy o ciele, często przychodzą nam do głowy różne cechy zewnętrzne. Dbamy o swój wygląd, higienę, stan cery, ładne ubranie, płaski brzuch, chcemy się dobrze prezentować. A jak czujemy swoje ciało od środka? Jak o nie dbamy? Czy poświęcamy mu jakąś uwagę? Słuchamy go? Na ile je znamy? Hmm…

Jednym z pierwszych objawów, kiedy ciało daje o sobie znać, jest ból. Ból jest sygnałem, że coś jest nie tak, że może coś trzeba zmienić. Rzadko dajemy mu dojść do głosu i najczęściej zbywamy go jakimś środkiem. Przeganiamy go, bo często przeszkadza. Wyskakuje niezapowiedziany i psuje nam plany. Reakcja jest szybka – trzeba się go pozbyć. A gdyby tak go trochę posłuchać?

Może by nam powiedział, że pora odpocząć, że przeginamy, że trzeba trochę zwolnić. Może by nam nawrzucał, że mordercze treningi, restrykcyjne diety albo jedzenie byle czego i ślęczenie przed monitorem to niekoniecznie dobra droga. Każdemu pewnie powiedziałby coś innego. Może nawet zmusiłby nas do zrobienia jakiś badań? Albo np. odwiedzenia stomatologa? Ile z nas wybiera się do dentysty, dopiero gdy zaczyna boleć ząb? Najczęściej oznacza to wtedy niemały wydatek i dzień z głowy… A gdyby tak temu zapobiec? W końcu to ponoć lepsze niż leczenie;)

Jestem przekonana, że w swoich rocznych planach i wszelkich harmonogramach warto uwzględnić też swoje zdrowie. Najzwyczajniej zaplanować, kiedy zrobimy podstawowe badania krwi, odwiedzimy dentystę, okulistę, ginekologa (kobieto, cytologia!) czy innego specjalistę. Czasami marudzimy, że na wizyty w ramach NFZ trzeba długo czekać, a bez skierowania niektóre badania są drogie. Tyle tylko, że często czekamy i nic nie robimy. Owszem, czasami trzeba czekać długo, ale skoro nie mamy nic pilnego i chodzi nam o zwykłą kontrolę, to co za różnica, czy przebadamy wzrok w styczniu, czy w lipcu? Jeżeli wolimy wizyty prywatne, to zaplanowanie ich w ciągu roku pomoże na takie zagospodarowanie budżetem, aby odłożyć kasę na wizytę. Skierowanie na podstawowe badania może nam dać lekarz rodzinny, ale można też się przejść z rana do laboratorium i zrobić je samemu. Morfologia kosztuje mniej niż kawa w Starbucksie (8 zł), TSH to wydatek rzędu 15 zł, a żelazo zbadasz już za 6 zł! Można też rozłożyć różne badania na poszczególne miesiące. Wyniki możesz zinterpretować ze swoim lekarzem lub położną. Spróbujesz?

WARSZTAT (1)

Zajrzyj do kalendarza i określ konkretnie datę, kiedy pójdziesz się przebadać. Nie ma co zwlekać, trzeba brać się do roboty! 

13876598_1216030738461539_4104062923400860890_n

Wiem, robienie badań, oddawanie krwi, czekanie na wyniki nie należy do przyjemności. Można się też zwyczajnie tego obawiać. Ale ma to sens. Nie zapomnij też o swoich bliskich – ich też zachęć do wizyty kontrolnej u specjalisty. A może nawet razem pójdziecie się przebadać? Albo skoczysz na badania wspólnie z przyjaciółką? Czemu nie?

Drogie Damy – dbanie o zdrowie jest fajne. Bądźcie dla siebie dobre;)

NOTATKI I PRZYDATNOŚCI


podpis-Marta

One thought on “Dbaj o siebie: badania kontrolne

  1. oj tak! bardzo ważne są badania kontrolne. przypomniałyście mi o tym co tak długo odwlekam. dzięki! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *