Dni tematyczne – co to jest i jak może Ci to pomóc?

Żyjemy w czasach ciągłego nacisku na produktywność – na każdym kroku podkreśla się jak ważnym jest, aby nie marnować czasu, działać efektywniej i robić więcej. W myśl tych zasad, wielu ludzi próbuje praktykować multitasking – czyli wykonywanie jednocześnie kilku czynności.

Jeżeli uważasz, że to właśnie jest odpowiedź na Twoje poszukiwanie produktywności – bardzo mi przykro, żyjesz w kłamstwie & the matrix has you. Naukowcy już jakiś czas temu udowodnili, że tak naprawdę robienie kilku rzeczy jednocześnie, z równie mocnym zaangażowaniem i koncentracją, jest niemożliwe. Nasz mózg po prostu tak nie działa – obie czynności na tym cierpią. Spróbuj rozmawiać przez telefon i pisać maila. Po pierwsze, będzie to ciężkie i wyczerpujące, a po drugie, albo złapiesz się na tym, że nie wiesz o czym mówił Twój rozmówca (nieuprzejmie!), albo stracisz wątek pisanego maila (co ja to pisałam??).

Termin multitasking został użyty po raz pierwszy w latach 60. XX wieku. Co ciekawe, powstał do określenia pracy komputerów – nie ludzi. Opisywał ich niesamowitą zdolność do szybkiego wykonywania wielu zadań. Samo słowo wprowadza nas jednak w błąd. Sugeruje, że wykonanie tych wielu zadań odbywa się jednocześnie, kiedy w istocie, komputer w danej chwili przetwarza tylko jedną porcję kodu. Potrafi po prostu bardzo szybko przeskakiwać pomiędzy przetwarzanymi informacjami/zadaniami. Tak szybko, że wydaje nam się, że robi je jednocześnie, kiedy w istocie wcale tak nie jest. Ale wiesz, muszę Ci zdradzić pewną tajemnicę. Nie jesteś komputerem. Może kiedyś uda się stworzyć RoboLudzi rodem z Ghost in the shell, ale niestety – na tę chwilę musisz zadowolić się swoim mózgiem.

A nasz mózg nie działa jak komputer. Każdorazowa zmiana czynności, którą wykonujemy, kosztuje nas czas przejścia pomiędzy zadaniami. W zależności od złożoności zadania, przestawienie mózgu trwa od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu minut.

czas potrzebny do ukończenia zadania
opracowano na podstawie: Jedna rzecz. Zaskakujący mechanizm niezwykłych osiągnięć, Gary Keller & Jay Papasan

A zatem, multitaskując, tak naprawdę nie oszczędzasz, tylko marnujesz czas.

No dobra, ale przecież są takie czynności, które faktycznie da się wykonywać jednocześnie i mózg daje sobie z tym radę. Każdy z nas przecież kiedyś zmywał naczynia, słuchając radia. Mózg nie krzyczał i nie buntował się przeciwko takiemu rozwiązaniu. To prawda. Mózg potrafi ogarnąć wykonywanie dwóch bardziej pasywnych i mniej wymagających intelektualnie czynności jednocześnie, ale uwaga – odbywa się to w taki sposób, że jednej z tych czynności poświęcasz większą część swojej uwagi (jest to czynność dominująca).

W ten sposób można łączyć ze sobą bardzo specyficzne czynności. Najlepiej nie wymagające zbyt dużego skupienia czynności manualne połączyć ze słuchaniem. I dlatego:

– zmywam naczynia, słuchając radio,
– prowadzę samochód, słuchając podcastu,
– prasuję, oglądając serial,
– sprzątam, słuchając audiobooków.

Wstęp wyszedł nam trochę długi, może teraz w końcu przejdźmy do tematu przewodniego – shall we?

Dni tematyczne – co to jest?

Skoro już wiesz, że każdorazowe przejście z jednej czynności do drugiej kosztuje Twój mózg bardzo wiele wysiłku, dlaczego nie wykorzystać tej wiedzy do czynienia dobra? Bardzo ciekawym sposobem jest wprowadzenie do swojego rozkładu jazdy dni tematycznych.

Na czym to polega? Do danego dnia tygodnia lub miesiąca wyznaczasz grupę powiązanych ze sobą tasków. Zadania te muszą opierać się na podobnym działaniu lub wykorzystywać podobne obszary mózgu. Wykonujesz je wszystkie tego samego dnia i dzięki temu nie tracisz czasu i siły na przestawienie swojego mózgu. Jeżeli brzmi to troszkę enigmatycznie – nie trać ducha. Ja też lepiej myślę na przykładach.

Przykłady:

Poniedziałek to dla mnie dzień budowania skilli. Po pracy i po obiedzie poświęcam resztę dnia na budowanie danej umiejętności.  Uczę się np. projektowania graficznego, dlatego w poniedziałki :
– robię graficzne tutoriale z youtube,
– uczę się danej funkcji w illustratorze lub photoshopie,
– słucham podcastu o tematyce designu,
– tworzę jakiś projekt, który wymaga ode mnie wykorzystania tych umiejętności.  

W środę mam dzień sprzątania i organizacji. Podchodzę do tematu w bardzo szerokim sensie rozumienia, dlatego po powrocie do domu zabieram się za:
– ogarniam mieszkanie: sprzątam, odkurzam, wycieram podłogi, ale też:
– porządkuję swój komputer, liczne zakładki wyszukiwarki, rzeczy na pulpicie, otwarte projekty, zdjęcia.
– porządkuję swoje projekty – sprawdzam, które zadania są dalej ważne, a z których mogę zrezygnować.
– ogarniam swój bullet journal – przypisuję strony do kolejnych zapisków i wypisuję je w indeksie.
– przeglądam swoje listy – lubię robić listy. Tak. Jestem jedną z tych osób. Listy planów, listy zadań, listy marzeń, listy tematów na bloga. Bardzo. Wiele. List. W środę je przeglądam i usuwam z nich to, co już nie jest ważne, jest zrobione itd.

Zalety stosowania dni tematycznych

  1. Mamy jasno podzielone zadania i każdego dnia z góry wiemy, czym będziemy się zajmować.
  2. Na tracisz siły na zastanawianie się co ja to miałam zrobić?
  3. Nie marnujemy energii na „przestawienie się” na inny typ czynności. Mózg ma jasno wytyczoną ścieżkę, uśmiecha się i cieszy, że dbasz o niego bardzo.
  4. Działania, które notorycznie odkładasz, mają swoje miejsce i czas, np. budowanie umiejętności – zwykle chcemy to robić, ale przez brak konkretnego planu czas ucieka i odkładamy czynność na święte „jutro”. Mając wyznaczony dzień, jest większe prawdopodobieństwo, że faktycznie usiądziesz do pracy.

Niektórzy ludzie (np. Pat Flynn znany podcaster i autor książek z bloga smartpassiveincome.com) mają rozplanowany tematycznie cały tydzień. To znaczy, że każdy ich dzień tygodnia ma swój temat przewodni. Dla mnie osobiście, aż taki podział był bardzo trudny do wprowadzenia. Ale pamiętaj:

Organizacja czasu to szwedzki stół

– a to oznacza, że każdą metodę możesz i powinnaś dostosować do siebie. Jeżeli więc nie możesz wyobrazić sobie każdego dnia tygodnia jako określonego bloku tematycznego – absolutnie nie rzucaj rękawicy w całym temacie! Może po prostu spróbuj wypróbować metodę na jednym, konkretnym dniu? Wyznacz sobie dzień na określoną grupę tasków, której wykonywanie regularnie i w grupie przyniesie Ci korzyści. Regularność powtórzeń zależy od Twoich potrzeb – może to być raz w miesiącu, może raz w tygodniu, a może wejdzie Ci to w krew tak bardzo, że będziesz takich dni tematycznych mieć więcej.

Przykłady:

  • dzień na spotkania,
  • dzień na sprawy urzędowe,
  • dzień na telefony,
  • dzień na płacenie rachunków,
  • dzień na budowanie umiejętności,
  • dzień na naukę języków obcych,
  • dzień na SPA (fryzjer/kosmetyczka/paznokcie),
  • dzień na podsumowanie miesiąca,
  • dzień na załatwianie spraw na mieście,
  • dzień porządkowy,
  • dzień na sprawy wiecznie odkładane,
  • dzień na mikroprzygodę,
  • dzień na czytanie książek,
  • dzień na pisanie.

Powodzenia!

Źródła i dodatkowa wiedza:

Jedna rzecz. Zaskakujący mechanizm niezwykłych osiągnięć Gary Keller, Jay Papasan.
Inspirująca rozmowa ktrą przeprowadzili Pat Flynn i Mike Vardy – opisuje ideę dni tematycznych.
Agile Lean Life o dniach tematycznych.
Wrike blog – o multitasking i ile to kosztuje.

3 thoughts on “Dni tematyczne – co to jest i jak może Ci to pomóc?

  1. Ciekawy pomysł. Jak na razie u mnie w ten sposób funkcjonuje sobota, która stała się dniem organizacyjnym – po tygodniu pracy zaczyna się porządkowanie przestrzeni, którą dopadł nieład po całym tygodniu pracy. Dzięki za propozycję takiego rozwiązania:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *