Jak ogarnąć swoją szafę? 3 proste kroki

Jak ogarnąć swoją szafę? 3 proste kroki

Kilka miesięcy temu udostępniłam część swojej szafy Małemu Człowiekowi. Tak było prościej i wygodniej, zamiast kupować kolejny mebel. Nagle okazało się, że nie potrzebuję tyle miejsca na ubrania, a nawet że nie potrzebuję tylu ciuchów. Jeżeli twojej garderobie też przydałoby się solidne przewietrzanie, sprawdź, jak ogarnąć swoją szafę w trzech prostych krokach.

Jak wiadomo, odwieczny kobiecy problem pt. „nie mam się w co ubrać” nie rozwiązuje wcale kupienie nowych rzeczy. No dobra, nawet jeśli czasami tak jest, to na ogół problem szybko powraca. Możliwe też, że zdarza ci się znaleźć w swojej szafie coś, co nie zasłużyło nawet na oderwanie metki. Po prostu trafiło się przy okazji wyprzedaży i zajęło swoje miejsce na półce. Problem narasta, gdy takich rzeczy jest coraz więcej.

Jakiś czas temu przyjaciółka poleciła mi książkę „Slow fashion” Joanny Glogazy. Zaczerpnęłam z niej kilka inspiracji i wskazówek związanych z poszukiwaniem swojego stylu i ogarnięciem szafy. Autorka proponuje, by podczas porządkowania ubrań zadać sobie trzy konkretne pytania:

  1. Czy noszę tę rzecz regularnie?
  2. Czy odczuwam prawdziwą przyjemność, kiedy mam tę rzecz na sobie?
  3. Czy czuję się w nim najlepszą wersją siebie?

Choć nie przepadam za określeniem „najlepsza wersja siebie” to jednak faktyczne myślę, że szkoda marnować miejsce na rzeczy, w których ani nie wyglądamy dobrze, ani się tak nie czujemy. Ja akurat mam w szafie kilka ciuchów, które w żaden sposób nie czynią ze mnie „najlepszej wersji mnie”, ale lubię je, dobrze się w nich czuję i chętnie gdzieś w nich wychodzę. Ponoć jeśli nie założyliśmy czegoś przez ostatnie trzy miesiące to istnieją też marne szanse, że założymy to niebawem. Jeżeli więc faktycznie w naszej szafie zalega sporo ubrań, których nie zakładaliśmy już od dawna, to może warto je gdzieś puścić dalej? Oddać komuś, sprzedać, podarować potrzebującym? Możliwości jest sporo. Niech zostaną w szafie tylko te rzeczy, które faktycznie nosisz i lubisz.

Co jeszcze warto wziąć pod uwagę podczas robienia porządków w szafie?

Do naprawy

Przy okazji  wietrzenia szafy można sprawdzić, które rzeczy wymagają jakiejś naprawy, np. doszycia guzika, a w przypadku butów – wymiany fleków. Jeżeli znajdziesz u siebie jakieś rzeczy poplamione czy dziurawe, których nie da się odratować, nie wrzucaj ich do kategorii „po domu”. Najlepiej od razu się ich pozbyć.

Po domu

Jesteś pewna, że w danej rzeczy już nigdzie nie wyjdziesz, ale jest w dobrym stanie i ją lubisz? Może przyda się właśnie w domu, gdy po powrocie z pracy chętnie w nią wskoczysz, aby na luzie, bez obaw, że coś się zniszczy czy poplami, oddać się domowym zajęciom. Lepiej jednak nie przerzucać do tej kategorii zbyt wielu rzeczy. Ja ma taką tendencję przez co ubrania „po domu” zajęły mi ostatnio dwie półki. Szkoda miejsca!

Bez sentymentu

Zdarza ci się trzymać w szafie jakieś rzeczy, bo przypominają jakąś piękną chwilę, miałaś je na sobie w wyjątkowym dniu i nie masz serca się ich pozbyć? Doskonale to rozumiem. Mogłabym mieć drugą szafę przeznaczoną właśnie na takie ubrania. Jakiś czas temu uznałam jednak, że skoro wiążę z nimi tyle dobrych wspomnień to może warto tę pozytywną energię (wiem, wiem, dziwnie to brzmi :P) puścić dalej. Może jakaś inna kobieta będzie czuła się w tej kwiecistej spódnicy tak wyjątkowo jak ja i spędzi w niej miłe chwile? Przyznam jednak, że zachowałam jedną rzecz, którą miałam założoną w ważnym dla mnie dniu i raczej nie zamierzam się jej pozbyć (i nie jest to suknia ślubna, którą beztrosko sprzedałam 😉 ).

Na specjalną okazję

Ile masz rzeczy w szafie na specjalną okazję, od święta, na niedzielę? 😉 No właśnie. Czy zwyczajny poniedziałek czy czwartek nie jest wystarczającą okazją, by wyglądać dobrze w tej właśnie rzeczy? Chyba że masz w szafie jakieś supereleganckie suknie balowe, więc rozumiem, że muszą poczekać na jakiś magiczny moment. Na dobrą sprawę w przypadku wielu rzeczy wystarczą jakieś zwykłe dodatki i doskonale wpiszą się one w codzienność. Pokombinuj tak, by część garderoby nie musiała czekać na jakieś wyjątkowe okazje.

Na przyszłość

Jeszcze tylko zrzucisz trzy kilogramy i będziesz mogła znów wskoczyć w te spodnie albo tę piękną spódnicę. I tak od dwóch lat 😀 Litości! Czy nie lepiej, aby ta rzecz ustąpiła miejsca innej, która będzie na tobie idealnie leżeć? Chociaż muszę tutaj przyznać, że wygospodarowałam ostatnio w szafie trochę miejsca na rzeczy pt. „po zakończeniu karmienia”. Są tam głównie sukienki, które bardzo lubię, ale aktualnie nie nadają się do noszenia. Ewentualnie wskakuję w nie, gdy wychodzę gdzieś bez dziecka. Jeżeli jednak wiesz, że niektóre rzeczy będziesz mogła założyć jedynie po spełnieniu określonych warunków, których realizacja jest dość niepewna, daj sobie z tym spokój.

Buty, bielizna, dodatki, akcesoria, torebki…

To, co zostało napisane powyżej, dotyczy wszystkich elementów garderoby. Fajnie mieć w szafie kilkanaście staników, ale skoro masz zaledwie kilka ulubionych, to po co Ci aż tyle? Podobnie podchodzę do biżuterii, szaliczków, apaszek, pasków, butów i wszelkich pierdółek.

Miniszafa

Im mniej rzeczy w szafie, tym łatwiej można podejmować różne decyzje i tym krócej zastanawiasz się, co na siebie włożyć. Chyba że buszowanie w stercie ciuchów, łączenie ze sobą najróżniejszych rzeczy, eksperymentowanie i spędzanie przed szafą wielu godzin naprawdę sprawia ci frajdę, wtedy można przymknąć oko na to, co tu piszę. Jeśli jednak ten nadmiar zaczyna ci przeszkadzać, włącz przyjemną muzykę, wyrzuć wszystko z szafy i za każdym razem, kiedy weźmiesz do ręki daną rzecz, zadaj sobie trzy powyższe pytania.

Daj później znać, jak ci poszło 😉



2 thoughts on “Jak ogarnąć swoją szafę? 3 proste kroki”

  • Wywalanie starych ubrań to trudna sprawa, nawet dla faceta. Ogólnie nie wpisuje się w schemat, bo moje ciuch zajmują więcej miejsca od ubrań żony i dziecka razem. wziętych… I to mimo tego, że tydzień temu zrobiłem selekcję. Wywaliłem dokładnie 6 rzeczy :/

    • To prawda – bywa ciężko. Ja próbowałam ogarnąć szafę z KONMARI i pytam przy każdej rzeczy: czy to daje mi radość? Było też ciężko, ale zrezygnowałam z bardzo wielu – i powiem Ci nie żałuję a żyję bez nich 3 tydzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.