uporządkuj głowę, relacje i przestrzeń.

Jak wrócić do celu, gdy powinęła nam się noga?

Jak wrócić do celu, gdy powinęła nam się noga?

Od kwietnia do czerwca mój projekt oszczędzania wykoleił się z kretesem. Najpierw były moje urodziny (przecież sobie nie odmówię!), potem przygotowania do ślubu (jeszcze tylko sukulenciki dla gości!), a na koniec – a jakże – podróż poślubna (przecież mamy wakacje!). Dziś kilka wskazówek, co robić w sytuacji, gdy na drodze do celu pojawiły się przeszkody i jak mądrze ruszyć do przodu. Jak wrócić do celu, gdy powinęła nam się noga.

Myślę sobie, że każdy napotyka ten etap. Nie tylko ja, czy Ty, ale również wielcy tego świata. Wanda Rutkiewicz, Steve Jobs, Olga Tokarczuk, Picasso i Królowa Elżbieta – każda z tych osób miała moment, gdy w drodze do celu zatrzymała się w miejscu i chciała spędzić wieczór na pogryzaniu chrupeczków. Pogryzaniu chrupeczków, a nie pracy nad tym, nad czym pracowały i do czego dążyły. Może nie u wszystkich moment kryzysu nastał 3 miesiące po wystartowaniu projektu, ale zapewniam Cię, że każda z tych osób miała podobną chwilę zwątpienia.

I każda z tych osób, pomimo przemożnej chęci relaksu i nic-nie-robienia zdecydowała się postawić kolejny krok. Pomimo upływu czasu, wstała z kanapy/tronu/fotela/wyszła z górskiego namiotu i poszła robić swoje.

Wielki test życia

Lubię myśleć, że to jest taki wielki test życia, który odsiewa ludzi “hmmm…” od ludzi, którzy czegoś dokonują. Ta wielka fala kryzysu, to życie wkradające się gdzieś pomiędzy szczeliny rzeczywistości. Ta codzienność, zmęczenie, zniechęcenie, brak motywacji i dzieci i praca i i i…! Przychodzi ta fala i rozmywa wszystko, czego chcesz. I przykrywa wszystko co już udało Ci się dokonać. Nagle to, co już osiągnąłeś staje się nieważne. Gubisz krok, przerywasz łańcuch i wykolejasz do tej pory dobrze jadący pociąg. I teraz wszystko zależy od Ciebie. Niczym Matrixowy Neo i jego dwie pigułki, możesz wybrać powrót do szarej rzeczywistości, albo dalsze podążanie przygodą swojego życia. Jeżeli pozwolisz problemom przerwać drogę – wrócisz do zwykłej rzeczywistości, będziesz robić to co zwykle, uzyskując takie jak zwykle rezultaty. Ale jeżeli na przekór temu, co się stało postanowisz wrócić do gry – bardzo być może, że niczym wielcy tego świata, w końcu dojdziesz do celu. A w Krainie Czarów jest naprawdę świetnie.

Wszyscy powinni być Kubicami

Zawsze, kiedy włącza mi się tryb narzekacza i zaczynam wymyślać powody, dlaczego powinnam odpuścić, stawiam sobie przed oczami Roberta Kubicę. To jest prawdziwy człowiek petarda, gotowy zrobić wszystko, by iść za marzeniami i dążyć do celu. Życie podsunęło mu najcięższą ze wszystkich kłód – w 2011 roku miał wypadek, który skutecznie zahamował jego rozpędzającą się karierę. Oprócz psychicznego poczucia niesprawiedliwości i zniechęcenia, musiał wziąć za bary poważną kontuzję. Choć wielu przepowiadało mu koniec kariery, zawzięcie i z pasją, krok po kroku wracał do świata motoryzacji, by w końcu, w 2019, po 8 latach nieobecności, wrócić do Formuły 1. Ta postać każdego dnia udowadnia mi, że człowieka zawziętego nie można zatrzymać, a to, jak będzie wyglądać nasze życie, zależy tylko i wyłącznie od nas. W każdej sytuacji możesz postawić się w roli ofiary. Ale możesz też wziąć odpowiedzialność za siebie, za to co robisz i powiedzieć sobie “Dobra moja kochana. Były 3 miesiące laby, ale teraz zabieramy się do roboty z podwójną mocą”! I do tego Was wszystkich zachęcam. Do tego, by nie narzekać, nie szukać winnych, nie jeździć po sobie i naszych okolicznościach.

Odważ się. Przepracuj ten przystanek. Wróć do gry jak Kubica.

Jak wrócić do celu? 5 mądrych strategii.

1.Wybacz sobie
To brzmi bardzo coachingowo. Nie chodzi mi o to, by stale głaskać się po główce i odpuszczać sobie każde kolejne sytuacje, w których dało się ciała. Chodzi mi tutaj raczej o podjęcie świadomej decyzji – dobra, odkreślam to niepowodzenie GRUBĄ kreską i biorę się do roboty. Nie będę sobie wyrzucać, że mogłam zrobić inaczej. Nie będę na to tracić energii. Przeznaczę energię na to, żeby z podwójną siłą PRZEĆ do przodu. Biorę odpowiedzialność za tę sytuację i nie dopuszczę do tego, by się powtórzyła

jak wrócić do celu

2. Przeanalizuj, co poszło nie tak.
Jeżeli nie chcesz, żeby jakaś sytuacja się powtórzyła, musisz przeanalizować co poszło nie tak i ustalić, co zrobić, by zapobiec temu w przyszłości. Jeżeli tego nie zrobisz, bardzo prawdopodobne, że powtórzysz swoje błędy. Jak dla mnie ta analiza może być bardzo prosta. Zadaj sobie pytanie – czemu mi nie wyszło? Dlaczego przestałam robić to, co chcę robić?

Na moim przykładzie – przestałam kontrolować wydatki, zaniedbałam planowanie budżetu i straciłam motywację do projektu.
DLACZEGO tak się stało?

1. nie przygotowałam się z wyprzedzeniem do dwóch wydarzeń, które miały potencjał wywrotowy dla projektu – moich urodzin i ślubu. Nie miałam określonych zasad dla dodatkowych wydatków, budżet traktował je bardzo lekko. Wiedziałam o nich z dużym wyprzedzeniem, wiedziałam, że będą generować wydatki (także te niezaplanowane) ale nie przeanalizowałam tego dokładnie.

2. odpuściłam wypracowane nawyki i nie wróciłam do nich. Codzienne spisywanie wydatków poszło w odstawkę gdy nagromadziłam paragony z kilku dni. Potem zapomniałam zabrać jakiś paragon i odpuściłam.

3. wpadły mi dodatkowe, niezaplanowane wydatki. zamiast podejść do nich “finansowo” (przesunąć środki z innych budżetów), stwierdziłam, że “nie opłaca się już robić budżetu na ten miesiąc, bo XYZ wywróciły budżet”

4. przestałam słuchać motywacyjnych podcastów finansowych i czytać na ten temat. Przez to straciłam power i zapomniałam o celu.

Kolejny etap analizy to ustalenie CO ROBIĆ, żeby w przyszłości nie wykoleić się na podobnych przeszkodach. U mnie wygląda to tak:

1. Bardzo dokładnie podejść do planowania wydatków i budżetu. Szczególnie w przypadku wydarzeń, które generują koszty. W sierpniu Pan Mąż ma urodziny i już teraz zaczynam szacować koszty świętowania. Rozpisuję wszystko dokładnie, aby wejść w sierpniowy budżet przygotowana.

2. Ustawiłam sobie przypominajkę na telefonie aby na nowo kultywować nawyk wpisywania wydatków. Codziennie o 19:00 mój telefon przypomina mi o tym, że muszę spisać zgromadzone w tym dniu paragony. Wpisałam też do kalendarza finansową randkę co sobotę. Na tym spotkaniu ustalamy z Panem Mężem nasz tydzień, sprawdzamy jeszcze raz, czy wszystko zostało wpisane do aplikacji i dyskutujemy o nieplanowanych wydatkach.

3. Obowiązkowo słucham podcastów finansowych w drodze do/z pracy. Mam kawałek do przejechania, więc słuchanie podcastów znakomicie mi ten czas umila, a nic nie daje mi takiego finansowego powera jak odcinek Finanse Bardzo Osobiste albo The Dave Ramsey Show.

4. Wypisałam sobie też na kartce dokładną motywację długoterminową- DLACZEGO zabrałam się za finanse i CO CHCĘ OSIĄGNĄĆ. Planuję w momencie próby wrócić do tej kartki i przypomnieć sobie o co mi chodzi.

Ostatni etap to określenie następnego kroku – co mogę zrobić już dziś, aby ruszyć do przodu z moim celem? U mnie to poprostu spisanie wydatków i uzgodnienie stanu konta z tym co mam w aplikacji.

Dla skutecznej analizy przyczyn Twojego postoju – celowskrzeszacz do pobrania.

3. Rozbij cel na jeszcze drobniejsze kawałki.
Żeby wrócić do gry, musisz zbudować sobie nawyk wspierający Twoją drogę do celu. Ponieważ minęło trochę czasu, cel może wydawać się przytłaczający i poza naszym zasięgiem. To normalne, że tracimy poczucie jego wykonalności i zaczynamy wątpić. Żeby znowu nasza głowa przyzwyczaiła się do myśli, że DAMY RADĘ musimy obniżyć sobie poprzeczkę i dać głowie czas żeby przywyknąć do podejścia “da się!”. W moim wypadku powrót do celu zaczął się od obniżenia progu. Zamiast “nie będę kupować!” powiedziałam sobie “odłożę każdy poważniejszy zakup o przynajmniej 30 dni i przedyskutuję jego zasadność z Panem Mężem”. Zamiast “po każdym zakupie wpiszę wydatek do aplikacji”, postanowiłam “raz dziennie, o 19:00 wpiszę wydatki danego dnia do aplikacji”. I to pomaga odbić się od ściany TO ZA TRUDNE i pójść w dobrym kierunku.

Jak możesz obniżyć wymagania względem siebie, żeby ponowne wystartowanie wydawało się bardzo proste?
Jaki mały krok możesz podjąć od razu, żeby przybliżyć się do celu?
Co możesz zrobić teraz?

4. Daj sobie 15 minut. Albo 10. Albo 5. Tyle, ile masz.
Bardzo trudno zacząć coś robić. Często odkładamy pracę nad naszym celem, bo nie mamy godziny albo dwóch, żeby “porządnie popracować”. Buntujemy się przeciwko wykonywaniu zadań długotrwałych, wmawiając sobie, że jesteśmy na na to zbyt zajęci. Kiedy nasza głowa jest puszczona samopas, daje najbardziej różnorodne argumenty, dlaczego nie ma czasu czegoś zrobić. Dlatego zacznij od czegoś małego. Daj sobie kwadrans. Albo 5 minut. Ustaw stoper na ten czas i zanurz się w czynności. Najprawdopodobniej pochłonie Cię tak bardzo, że będziesz robić ją dłużej. A może tak nie będzie – ale te 15 minut włożone w pracę nad celem poprowadzi Cię powoli do przodu. Jeżeli będziesz to robić codziennie, po tygodniu będziesz miała za sobą 1 godz 45 minut pracy nad celem. To bardzo dużo!

5. Znajdź wsparcie
Samotne wojny są bardzo trudne do wygrania. Wsparcie innych dodaje skrzydeł i pomaga wrócić do celu nawet po długim czasie. Poszukaj wsparcia wśród swoich bliskich, na odwiedzanych w internecie grupach, wśród znajomych. Poproś przyjaciółkę lub partnera, by pomogli Ci i zagrzewali do walki. Jeżeli lubisz, gdy ktoś Cię rozlicza, możesz poprosić o to, by sprawdzali co tydzień jak Ci idzie i pytali, czy zrobiłaś coś w kierunku celu.

I tutaj ważne – bądź wsparciem dla innych. Wielu ludzi pracuje nad jakimś celem, próbuje wypracować pożyteczny nawyk albo po prostu, stara się realizować w jakimś kierunku. Nigdy nie oceniaj, nigdy nie neguj, nigdy nie pytaj “a po co Ci to”. Zawsze dopinguj, zawsze zachęcaj, zawsze bądź promyczkiem zagrzewającym do walki. Nawet nie wiesz, jak bardzo Twoje dobre słowo może zrobić komuś dzień. Jak wiele celów lub nawyków może popchnąć do przodu.

To już wszystko z mojej strony – mam nadzieję, że dałam Wam kilka dobrych pomysłów jak wrócić do celu. Jeżeli macie jakieś sprawdzone sposoby podzielcie się nimi proszę w komentarzach. Na pewno ktoś skorzysta 🙂

powrótroberta,pl– Sylwetka Roberta Kubicy
Człowiek bolid – życiorys Kubicy wg Newsweeka

Podcasty finansowe do słuchania i motywowania się:
Finanse Bardzo Osobiste
The Dave Ramsey Show
Więcej niż oszczędzanie pieniędzy
The Rachel Cruze Show

Celowskrzeszacz do pobrania i stosowania

Za zdjęcie główne dziękuję Isaac Smith iUnsplash



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.