blog o byciu damą, która daje radę

Jak wstawać wcześniej?

Jak wstawać wcześniej?

Pewnie znacie te sytuacje, kiedy trzeba wstać bardzo wcześnie rano albo nawet w środku nocy, aby zdążyć na pociąg, samolot, dostać się gdzieś na czas. Ja najczęściej wstaję wtedy przed budzikiem i pomimo ekstremalnie wczesnej pobudki wspominam takie dni jako bardzo udane i maksymalnie wykorzystane. I choć doskonale znam smak wczesnych poranków, od jakiegoś czasu nijak nie mogę się zmobilizować, by wstawać bladym świtem. I nie ma to raczej związku z aktualną porą roku. Co z tym zrobić?

Idealny poranek? Chwila na gimnastykę, kawę, książkę, dobre śniadanie i dopiero zbieranie się do pracy. Spokój takiego poranka jest nie do opisania. Aż chce się takiej rutyny! W rzeczywistości jest budzik, a później drzemka, drzemka, drzemka… zrywanie się na równe nogi i ogarnianie się w pośpiechu, co opanowałam do perfekcji. Od jakiegoś czasu ciepło wspominam współlokatorkę z akademika, której cierpliwość kończyła się przy mojej trzeciej drzemce… Wolałam nie nastawiać kolejnej, aby jej się nie narazić. Na moje nieszczęście, mąż ma więcej cierpliwości, przez co drzemki królują!

Jedno jest pewne – uwielbiam spać. I choć czasami pozwalam sobie na błogie lenistwo, w rzeczywistości częściej dopadają mnie wyrzuty sumienia, że tak łatwo marnuję poranki. I choć miałam już różne style funkcjonowania (zarówno do bardzo późnych godzin nocnych, jak i o świcie), mam jeszcze trochę do zrobienia, jeżeli chodzi o wyrobienie sobie nawyku wczesnego wstawania. Jeśli masz podobnie, zebrałam kilka wskazówek, jak się do tego zmobilizować.

1. Wyśpij się

Bez tego nic się nie uda. Chcesz wcześniej wstawać? Idź wcześniej spać. Bardzo podoba mi się pomysł jednej z moich przyjaciółek – po 20.00 wyłącza komputer i nie przegląda fejsa w telefonie. Po prostu odcina się od elektroniki, czyta książki, szykuje do snu. Ciężko też wstawać wcześniej, skoro ledwo otwiera się powieki ze zmęczenia. Więc może na dobry początek warto się wyspać? Pisałyśmy o tym tutaj.

2. Małe kroki

Mój największy błąd polega chyba na tym, że nastawiam sobie budzik wcześniej z myślą (o zgrozo!) o drzemce. Wiecie, jak się przebudzę, to pierwsza moja myśl to: wow! Jest tak wcześnie, mogę się jeszcze zdrzemnąć! Każdy wie, dokąd to prowadzi…

Mawiają, by zaczynać małymi krokami, czyli nastawiać budzik najpierw o 10 minut wcześniej, później 15, po jakimś czasie jeszcze wcześniej i tak aż do godziny, którą uznajemy za odpowiednią. Takie małe zmiany, by nie doświadczyć zbyt dużego wstrząsu. Po jakimś czasie takich systematycznych pobudek organizm wpadnie w rytm. Dajmy mu na to szansę 😉

3. Postaw budzik daleko i nie wracaj do łóżka

Omiń też kanapę w salonie. Zdarzało mi się wyjść z sypialni tylko po to, by zrobić herbatę, owinąć się w kocyk i zdrzemnąć na kanapie. Bez sensu! Ekstremalna wersja – można postawić budzik w innym pomieszczeniu. To drastyczna metoda, ale dość skuteczna. Dodatkowy plus – stawiasz telefon (jeśli korzystasz z budzika w telefonie) z dala od łóżka, więc nie gapisz się w jego ekran tuż przed snem.

Na niektórych działa też szybkie zaścielenie łóżka zaraz po przebudzeniu.

4. Określ Cel

Przebiegnąć z rana kilka kilometrów – to dopiero cel! Ania jest w tym mistrzem! Niestrudzenie wstaje o 5.50 i idzie biegać. Jestem pełna podziwu, ja przekręcam się wtedy na drugi bok. A zatem może trzeba sobie poszukać jakiejś aktywności, która nas zmotywuje do opuszczenia łóżka? Albo może wyznaczyć sobie jakiś bardzo konkretny cel na rano? Gdy swego czasu miałam dosyć sporo do ogarnięcia, bez trudu budziłam się przed 6.00, by jeszcze przed wyjściem do mojej głównej pracy załatwić inne sprawy. Działało i, o dziwo, miło ten czas wspominam.

W końcu, aby wstawać wcześniej, trzeba też tego chcieć. Po co to robić? Co nam to da? Zmuszanie się do wstawania bez powodu chyba na niewiele się zda. Ciepła kołderka szybko nas do tego przekona…

5. Przygotuj sobie wszystko wieczorem

Ubranie, rzeczy do pracy, produkty na śniadanie, plan na kolejny dzień. Jak to się ma do porannego wstawania? Nie będę się rozpisywać, bo Ania świetnie to zrobiła tutaj. Przeczytaj koniecznie!

6. Zaadoptuj zwierzaka

Jedno jest pewne – bez względu na to, o której nastawiłabym budzik, i tak najskuteczniej budzi mnie kot, który najczęściej między godziną 4.00 a 6.00 funduje mi masaż całego ciała, mruczenie prosto do ucha, ewentualnie postanawia zrobić w sypialni sajgon. Mąż-wybawiciel wstaje i wyprasza niesfornego kota za drzwi (nie zliczę, ile popełniliśmy wobec niego błędów wychowawczych).

Kto jednak ma psa, ten wie, że nie ma zmiłuj – trzeba rano wstać i z nim wyjść. Powiew porannego, rześkiego powietrza skutecznie przebudzi. Oczywiście, chęć wcześniejszego wstawania nie powinna być głównym powodem do przygarnięcia zwierzaka, niemniej może być jedną z licznych tego zalet 😉

6. Idź do lekarza

Nie jesteś w stanie zwlec się z łóżka, brakuje Ci energii? Zrób sobie podstawowe badania i skonsultuj się z lekarzem. Może masz jakieś niedobory i to one odpowiadają za to, że tak ciężko Ci się wstaje? Tak się czasami zdarza. O podstawowych badaniach pisałyśmy tutaj.

Wstawanie wcześniej wbrew pozorom daje dużo energii. Zyskujemy też dzięki temu czas na to, na co wiecznie nam go brakuje. Już takie 30 min wcześniej daje nam tygodniowo 3,5 godziny w bonusie. Niby nie tak wiele, ale można ten czas spożytkować na coś cennego. Może więc warto nastawić jutro budzik o nieco innej porze niż zwykle? Sama będę nad tym usilnie pracować.

A Ty? Jakie są Twoje sposoby na wstawanie skoro świt? 😉

podpis-Marta

NOTATKI I PRZYDATNOŚCI

Królewskie śniadania: 18 przepisów



5 thoughts on “Jak wstawać wcześniej?”

  • Nie rozumiem, dlaczego wczesne wstawanie jest takie cool. Powinno się liczyć ile kto śpi godzin. Co z tego, że wstanę o 6, jak spać poszłam o 22. Ja spać chodzę po północy i wstaję przed 8. Teoretycznie śpię mniej, ale nie widzę w tym nic nadzwyczajnego.

    • Autorka raczej nie miała na myśli wczesnego wstawanie o 5 rano jak ktoś położył się do łóżka o 4 rano. Oczywiście nie ma sensu zrywać się z łóżka nawet po 12 h snu, jak ktoś nie ma żadnych celów, planów, misji, zadań, marzeń itd. Wczesne wstawanie ma być pomocne dla osób oddychających całą piersią, chcących wykorzystać swoje życie na maksimum, osób które mają marzenia i nie wiedza jak się zebrać, pobudzić do działania, mają problemy z organizacją i zamiast działać siedzą przed tv i marudzą ,że są daleko ze wszystkim ;)…. Ja osobiście uwielbiam stawiać sobie cele, realizować kolejne etaty, wyzwania które sobie stawiam lub stawia mi życie. Bez dobrej oranizacji ( wczesniejszego wstawania, planowania) jest to trudniejsz 😉

  • Bo wstawać o 6 każdy nie potrafi, szczególnie jak nie musi. To ćwiczy ducha. Ja podziwiam takie osoby, bo sama nie potrafię wcześniej wstawać.

  • Dla jednych 6 godzin jest w porządku, dla innych 8, dla jednych są dobre poranki, dla innych wieczory – zależy, co komu pasuje i z czym czuje się dobrze 🙂

  • Też uważam, że punktem 1 w temacie “jak wstawać wcześniej” jest “kłaść się spać wcześniej”. Za dużo ludzi daje się wciągnąć w tzw. “życie na pełnych obrotach” czy też “gospodarkę 24h”, nie dosypia i potem albo snuje się jak zombie, albo wyrzuca sobie, że “znowu nie wstałam o 6, a tyle miałam zrobić między 6 a 7!”. Wciskanie dodatkowych rzeczy na rano, by podnieść produktywność, ale bez zabierania czegoś z wieczornych “to do list” prowadzi donikąd (albo do wypalenia).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *