blog o byciu damą, która daje radę

Sprzątanie, czyli jak ogarnąć dom i ułatwić sobie robienie porządków (nie tylko świątecznych)?

Sprzątanie, czyli jak ogarnąć dom i ułatwić sobie robienie porządków (nie tylko świątecznych)?

Sprzątanie ma zły PR. Ponoć czysty dom to oznaka zmarnowanego życia. Mimo to wielu z nas, jak to zwykle bywa w grudniu, rzuciło się właśnie wir świątecznych porządków. Jak można je sobie umilić i ułatwić?

Ilekroć wspomnę gdzieś, że lubię sprzątać, spotykam się z całą gamą różnorodnych reakcji od szoku, po stwierdzenia, że hołduję tradycyjnym wzorcom. I choć daleko mi (i wcale nie po drodze) do perfekcyjnej pani domu, zwyczajnie lubię, gdy w domu jest czysto, a skarpetki nie kleją mi się do podłogi. Dobrze czuję się w miejscu, w którym jest porządek. W takich warunkach jestem w stanie naprawdę odpocząć, zrelaksować się, skupić na tym, co dla mnie ważne. Lubię brać kąpiel w czystej wannie i leżeć na kanapie nieobleczonej sierścią kota. W czystym mieszkaniu jest milej i przytulniej. W głowie robi się od razu też jakoś jaśniej. Ale rozumem, że wiele osób nie znosi sprzątania i traktuje to jako przykry obowiązek, a porządek wcale nie ma dla nich znaczenia. Przecież w tym samym czasie można robić mnóstwo o wiele ciekawszych rzeczy… Jednak prędzej czy później posprzątać po prostu trzeba. Jak to sobie ułatwić?

Co robić, by mieć mniej do sprzątania?

1. Ogarniaj na bieżąco im mniej bałaganu, tym mniej sprzątania. Nie trzeba robić codziennie wielkich porządków, ale szybkie ogarnięcie w domu kilku rzeczy, np. w 15 minut, ułatwia nieco życie. Umycie talerza tuż po obiedzie (albo schowanie go do zmywarki) zapobiegnie utworzeniu się w zlewie całej sterty brudnych garów. Wytarcie kuchennego blatu tuż po zrobieniu jedzenia też wpłynie trochę na wygląd kuchni. Pijesz kawę w salonie, odnieś później kubek do kuchni. Jakiś kosmetyk stracił datę ważności, wyrzuć go od razu itd.

2. Odstawiaj rzeczy na miejsce to nie tylko pomaga w zachowaniu porządku, lecz także pozwoli zaoszczędzić czas, który tracimy, gdy nie możemy czegoś znaleźć. Kto z nas nie biegał po całym domu w poszukiwaniu kluczyków?;)

3. Nie rób tego sama chyba że mieszkasz sama, więc to zrozumiałe. Jeżeli jednak nie, to dbajcie o swoją przestrzeń razem. Ja wychodzę z założenia, że skoro oboje z mężem żyjemy w jednym domu, to oboje też o niego dbamy. Mężczyźni świetnie sobie radzą z domowymi obowiązkami, dajmy im na to szansę;). Przekonanie „ja zrobię to lepiej” nie ułatwia sprawy. Według badań kobiety, które ciągle krytykują swoich mężów i mówią im, co mają robić, mają więcej pracy tygodniowo niż te, które pozwalają swoim partnerom na współpracę[1]. Gorzej, gdy do tej współpracy w ogóle się nie garną…

A, i tu dygresja;) To raczej żadne odkrycie, ale praca domowa nie jest za bardzo doceniana. Często mówi się o tym, że kobiety tak naprawdę pracują na dwóch etatach – zawodowym i domowym. Według badań CBOS z 2013 roku domowe obowiązki wykonują przede wszystkim kobiety. W większości polskich rodzin nadal tylko kobiety obarczane są prasowaniem (82%), praniem (81%), przygotowywaniem posiłków (67%), zmywaniem naczyń (58%), rutynowym sprzątaniem (58%) i gruntownymi porządkami (54%). GUS podaje, że w porównaniu z badaniami z 2004 roku mężczyźni poświęcają więcej czasu na prace domowe, jednak wciąż pracują o 1 godzinę i 45 minut mniej w ciągu dnia niż kobiety. Zgodnie z wyliczeniami GUS kobieta, która wykonuje prace domowe, powinna otrzymywać miesięcznie średnio 2 tys. zł.

4. Zrezygnuj z niektórych obowiązków są osoby, które zrezygnowały z firanek w domu, bo po prostu nie lubią ich prać, prasować, wieszać. I co? Żyją całkiem szczęśliwie;) Nawet Pani Swojego Czasu przyznaje, że nie prasuje ubrań i chodzi w pogniecionych.

5. Kupuj mniej mniej przedmiotów to mniej sprzątania. Nie jestem minimalistką, ale pewne zasady z tym związane do mnie przemawiają. Warto się czasem przyjrzeć, czy nie zagracamy swojego domu zupełnie niepotrzebnymi pierdółkami, pamiątkami, przedmiotami, które miały cieszyć oko, ale już dawno straciły swój urok, albo np. stosami gazet, do których raczej już nie zajrzymy. Zastanów się, co można wyrzucić, oddać komuś innemu albo sprzedać.

6. Zmień nastawienie nie traktuj tego jako przykry obowiązek. Czasami sprzątanie to okazja, by oderwać się od jakichś spraw i skupić na czymś innym bądź też właśnie w spokoju, podczas działania, przemyśleć to i owo. Można też w międzyczasie wysłuchać jakiejś audycji czy wartościowego programu. Ze sprzątaniem wiąże się jedna bardzo fajna sprawa nie da się nie zauważyć efektu. Od razu widać rezultat naszej pracy.

7. Znajdź odpowiedni czas sprzątanie w sobotę to dla Ciebie zmarnowanie połowy weekendu? Nikt nie powiedział, że trzeba robić porządki akurat wtedy. Sprzątaj, gdy masz na to ochotę, wtedy kiedy Ci odpowiada.

8. Nie rób wszystkiego naraz nie tyraj od rana do wieczora, by dom lśnił czystością. Rozplanuj to tak, aby się nie przemęczać.

9. Zatrudnij pomoc – są kobiety, które po prostu lubią zajmować się domem i czerpią z tego przyjemność. W porządku. Inne z kolei tego nie cierpią albo są na tyle zajęte, że wolą domowe obowiązki powierzyć komuś innemu. I to też jest ok. Wiele osób korzysta z takiej pomocy i czasami niepotrzebnie się z tego tłumaczy.

Grudzień to na tyle specyficzny miesiąc, że wielu z nas rzuca się w wir generalnych przedświątecznych porządków. Jak je sobie umilić?

  • Puść ulubioną muzykę albo świąteczne hity to świetnie wprawia w nastrój. Pośpiewaj sobie kolędy;)
  • Sprzątajcie razem  wspólne porządki mogą być okazją do tego, by porozmawiać, powspominać, pobyć ze sobą razem. Później można razem usiąść, napić się herbaty (albo wina) i napawać się rezultatami swojej ciężkiej pracy. Czemu nie? Można też tak rozplanować obowiązki, aby każdy wiedział, co ma robić.
  • Podaruj komuś rzeczy, których już nie potrzebujesz w okresie świątecznym, np. przy okazji porządków w szafie, można zastanowić się, czy na pewno włożymy jeszcze daną rzecz i czy czasem nie lepiej byłoby ją komuś podarować. Zachęć do przewietrzenia swojej szafy też innych domowników. Przygotujcie rzeczy, których już nie potrzebujecie, i zawieźcie je razem do jakiegoś ośrodka albo np. domu samotnej matki.
  • Rozplanuj to świąteczne porządki to cel z bardzo konkretną datą. Jeżeli masz mnóstwo rzeczy do ogarnięcia, rozpisz sobie, co można zrobić danego dnia. Małymi krokami, stopniowo. Wydrukuj sobie nasz planner i przemyśl, czym się zajmiesz. Jednego dnia można uporządkować rzeczy w kuchni, drugiego umyć okna, trzeciego wyczyścić lodówkę itd. Jeśli masz do ogarnięcia naprawdę wiele spraw i pomieszczeń (spiżarnia, garaż, strych, piwnica itd.), pomyśl o nich już dużo, dużo wcześniej. Święta co roku są o tej samej porze. Z powodzeniem można sobie rozplanować, że spiżarnię generalnie wysprzątamy późnym latem, piwnicę jakoś w listopadzie, a dokładne porządki w szafach zrobimy jesienią, gdy wyciągamy na wierzch cieplejszą odzież. Może takie gruntowne porządki warto umieścić gdzieś w całorocznym kalendarzu?
  • Wyluzuj po co zarzynać się przez pół grudnia, skoro w świąteczny wieczór, zamiast cieszyć się czasem spędzanym z rodziną, będziesz wykończona? Udane, ciepłe, radosne święta naprawdę mogą mieć miejsce w domu o nieumytych oknach. Przecież Dzieciątko nie będzie robić testu białej rękawiczki;)

Wiecie, mieszkanie to nie muzeum. Mamy w nim swobodnie żyć, a nie panikować na widok kilku okruchów na dywanie i dezynfekować klamki.

A na koniec jeszcze:

bałągan

 

NOTATKI I PRZYDATNOŚCI:


podpis-Marta


[1] Sandberg Sheryl, Lean In, 2013



4 thoughts on “Sprzątanie, czyli jak ogarnąć dom i ułatwić sobie robienie porządków (nie tylko świątecznych)?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *