blog o byciu damą, która daje radę

Najłatwiejszy sposób na to, by zrobić więcej

Najłatwiejszy sposób na to, by zrobić więcej

Czasami mam tak, że chciałabym zrobić milion różnych rzeczy, ale zamiast je robić, kładę się na kanapie i nie robię nic. Bo rzeczy do zrobienia jest milion, a ja jestem tylko jedna i jak tutaj zrobić cokolwiek, gdy czasu i sił tak mało? Macie tak też? Okazuje się, że to ma nazwę i jest na to sposób. 

Każdego dnia mamy nieskończoną prawie możliwość wyboru tego, na co poświęcimy nasz czas. Jednocześnie mamy tego czasu niewiele – przy 8-godzinnym śnie i 8-godzinnej pracy do swobodnej dyspozycji pozostaje nam 8 godzin, z których część poświęcimy jeszcze na posiłki i dojazdy. Chcemy spędzić ten czas jak najlepiej i zrobić jak najwięcej. Nic dziwnego, że w gąszczu możliwości dostajemy paraliżu i nie robimy nic.

W języku angielskim istnieje nawet termin nazywający ten stan – Analysis paralysis – czyli paraliż wynikający z nadmiernej ilości wyboru i zbytniego analizowania sytuacji. Choć poczucie zagubienia jest jak najbardziej uniwersalne, mnóstwo ludzi mimo wszystko osiąga swoje cele i marzenia.

Nie oszukujmy się – nic w życiu samo się nie zrobi. Nie ma skrótu, który magicznie doprowadzi nas do naszych marzeń i snów. Nie ma ukrytego sposobu na zdobycie tego, czego pragniemy. Trzeba po prostu zacząć robić rzeczy. Uporczywie, mocno, każdego dnia robić rzeczy.

Ale, aby zacząć robić, trzeba najpierw podjąć decyzję, na co poświęcimy nasz czas. Przejąć nad nim kontrolę i powiedzieć sobie “dzisiaj zrobię to i to”. Ukierunkować nasze myśli i działania. Wyznaczyć cel. Czyli po prostu – zaplanować dzień.

Według badań spisywanie swoich konkretnych celów wpływa pozytywnie na ich osiąganie i realizację. Dzięki planowaniu i zapisywaniu robimy więcej. I teraz tak – coraz więcej ludzi wyznacza sobie ambitne cele na dłuższy czas. Na za rok, dwa czy pięć. I to jest fajne i potrzebne. Myślę o tym zawsze jak o planowaniu strategicznym w firmie. Wyznaczamy sobie jakiś ambitny, fajny kierunek, do którego chcemy dojść. No dobrze. Ale do tego kierunku musi prowadzić jakaś ścieżka. Nie można poprzestać na wyznaczeniu sobie ogólnej i odległej wizji. Potrzeba konkretnych, przystępnych kroków. Każda wojna składa się z bitew. Każdy cel firmy składa z konkretnych dni pracy. A każdy Twój cel – to zbiór małych wyzwań i dni, które pomogą Ci się do niego dostać.

Dlaczego warto wyznaczać sobie cel na kolejny dzień:

  1. Daje nam to poczucie kierunku. Nie dryfujemy bezwolnie w gąszczu zadań i propozycji.
  2. Daje nam to poczucie sprawczości. To my decydujemy, co zrobimy. Przejmujemy kontrolę nad tym, co się dzieje i jak rozporządzamy naszym czasem.
  3. Nasze priorytety stają się jasne. Nie musimy tracić czasu na zastanawianie się, co tak naprawdę jest ważne.
  4. Możemy skupić się na działaniu. Ponownie – nie tracimy czasu na rozważanie różnych opcji.
  5. Czujemy się zobowiązani do działania. Zapisanie celu jest jak umowa. Własnoręcznie wypisując cele, zobowiązujemy się do ich wypełnienia.

warsztat damy rady

Dzisiejszy warsztat jest bardzo prosty.
To krótkie wyzwanie.
Przez kolejne 7 dni każdego wieczoru napisz na kartce, w ulubionym notesie, planerze lub kalendarzu – jasno i wyraźnie:

Co chcesz zrobić kolejnego dnia? 

Wystrzegaj się przesady. Nie idź w ilość, postaw na jakość. Zapisz trzy rzeczy, które najbardziej siedzą Ci w głowie.
A potem spojrzyj na tę listę cierpliwie i mocno.

I wybierz tylko jedną.
Taką, która wydaje Ci się najważniejsza.
Taką, która jak skończysz, sprawi, że się uśmiechniesz.
Ta jedna rzecz będzie Twoim zadaniem na jutro.

Choćby świat się kończył, zrobisz tę jedną rzecz.
Choćby leń Cię opanował – zrobisz tę jedną rzecz.
Jeżeli zachęcona sukcesem zrobisz wszystkie trzy z pierwotnie stworzonej listy – tym lepiej dla Ciebie. Ale zobowiąż się i rozlicz z tej jednej.

Każdego dnia przez siedem kolejnych dni wybierz, co zrobisz, i następnego dnia – zrób to.

I zobacz, co się stanie.

Notatki i przydatności


Marie Forleo – 4 minutowa rada jak być bardziej produktywnym.
Zarządzanie sobą w czasie – Marta rzeczowo o tym, jak się do czasu zabrać.
O zapisywaniu celów – artykuł, który przekonuje o tym, że warto.

podpis-Ania



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *